Msza Święta z Modlitwą o Uzdrowienie

Msza Święta z Modlitwą o Uzdrowienie

przez wstawiennictwo

Matki Bożej Królowej

w Panience

Piątek 20 października 2017 rok

godz. 19:30

Mszę świętą sprawować będzie ks. Piotr Pieprz

 

Dotychczasowa działalność i posługa Księdza Proboszcza opisana w mediach katolickich.

„Jezus szuka człowieka, tego, który się zgubił”

Działająca m.in. w Brazylii, Portugalii i Polsce Wspólnota Przymierze Miłosierdzia podejmując się dzieła nowej ewangelizacji tworzy warunki do tego, aby człowiek mógł na nowo rzeczywiście spotkać Chrystusa.

Jak wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Piotr Pieprz, duchowy opiekun Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, działającej w podpoznańskim Buku, jej członkowie starają się rozeznawać nową ewangelizację „jako wołanie Bożego Serca o wyjście do człowieka”. – Myślę, że Jezus mocno dziś szuka człowieka, tego, który zgubił się gdzieś tam na drodze swojego życia – stwierdza ks. Pieprz podkreślając, że jako wspólnota pragną tworzyć jak najlepsze warunki do tego, aby człowiek mógł na nowo spotkać się z Chrystusem.

W Przymierzu chcemy najpierw sami doświadczyć rzeczywistej obecności Chrystusa w naszym życiu, a dopiero potem pójść z Nim do innych ludzi. Zależy nam więc na tym, aby z osób zewangelizowanych, czyli takich, które odkryły już swoją więź z Chrystusem, czynić ewangelizatorów – mówi kapłan zaznaczając, że to jedno z podstawowych zadań wspólnoty, w której zaangażowani są przede wszystkim świeccy. To właśnie oni, jak przyznaje, często docierają do ludzi, którzy nie chcą rozmawiać z księdzem.

Do Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia działającej przy parafii pw. św. Stanisława Biskupa w Buku należy ok. stu osób, a jeszcze liczniejsze jest grono jej sympatyków. Prowadzi ona rekolekcje, warsztaty i dni skupienia dla małżonków, osób dorosłych oraz dla młodzieży. Organizuje też cykliczne kursy nowej ewangelizacji, które pozwalają na pogłębianie wiary poprzez zdobywanie wiedzy o Kościele i poznawanie dokumentów soborowych.

Najważniejszą jednak formą jej działalności są Msze św. z modlitwą o uzdrowienie, na które przyjeżdżają setki osób z całej Wielkopolski, a także spoza niej. Jak zauważa ks. Pieprz, ich owocami są nawrócenia, częste spowiedzi, do których dochodzi po wielu latach i kontakt z duszpasterzem ludzi, którzy dotąd żyli z daleka od Kościoła lub na jego obrzeżach. – Świadectwa, które słyszymy po Eucharystiach i rekolekcjach czy innych proponowanych przez nas spotkaniach, oparte są o przeżycia duchowe podczas adoracji czy modlitwy nad konkretnymi osobami. To właśnie wówczas doświadczają one często tak mocnej obecności Jezusa, że już nie mogą bez Niego żyć – podkreśla kapłan.

Jak wyznaje, dzięki ponad dwuletniemu zaangażowaniu we Wspólnotę Przymierze Miłosierdzia, ma doświadczenie nauczania połączonego ze znakami, takiego jakie miało miejsce w pierwotnym Kościele. – Doświadczenie posługiwania poprzez charyzmaty, to dla mnie odkrycie nowej siły i jakości kapłaństwa – stwierdza ks. Pieprz.

Wspólnota Przymierze Miłosierdzia jest katolickim stowarzyszeniem założonym w 2000 r. w Brazylii przez dwóch włoskich księży: o. Enrico Porcu i o. Antonello Cadeddu oraz misjonarkę Marię Paolę. Jego statut przyjął kard. Claudio Hummes w sierpniu 2005 r. Stowarzyszenie ma swoją siedzibę w Sao Paulo w Brazylii, a wspólnoty i grupy Przymierza Miłosierdzia obecne są w 40 miastach tego kraju. Pierwszy europejski dom misyjny oraz grupa Wspólnoty Przymierza Miłosierdzia skupiająca Portugalczyków oraz emigrantów z Brazylii i Afryki powstały w Lizbonie w Portugalii. Kolejne, w 2008 r. – we Włoszech, Francji, Belgii i w Polsce. W naszym kraju ma ona swoje grupy m.in. w Szczecinie, Warszawie i Buku.

Rodzina Przymierza Miłosierdzia przyjmuje i jednoczy siły mężczyzn i kobiet żyjących w celibacie i małżeństwie, kapłanów i ludzi świeckich. Jej członkowie wezwani przez Boga żeby na różne sposoby ewangelizować i ufając w moc Ducha Świętego realizują wszelkie dzieła miłosierdzia. Charyzmatem wspólnoty jest przede wszystkim praca z ubogimi i ewangelizacja.

Przedruk z KAI


Posadzić każdego na kolanach Boga

Małymi krokami, choć z dużym dynamizmem obecności Ducha Świętego, włącza się w klimat i dzieło nowej ewangelizacji, w Brazylii Wspólnota Przymierze Miłosierdzia, założona w 2000 roku przez dwóch włoskich kapłanów: o.Enrique’a Porcu i o.Antonello Cadeddu oraz misjonarkę świecką Marię Paulę. Dzieło to pobłogosławił i statuty przyjął w sierpniu 2005 roku kard. Claudio Hummes, arcybiskup Sau Paulo.

Ojcowie Porcu i Cadeddu o swojej codzienności mówią: Prowadzimy wspólne życie z ludźmi najbardziej opuszczonymi: z bandytami, dealerami narkotyków, prostytutkami. Nocujemy razem z nimi na ulicy, żeby zabierać ich do naszych domów i głosić im miłość Boga. Ofiarowujemy im przede wszystkim słowo Boże i moc Ducha Świętego („Tam, gdzie Kościół jest nieobecny”, w: „Dominik nad Dolinką”, rok 13, nr 54, jesień 2007, s.6).

Charyzmat

Fraternia Przymierze Miłosierdzia gromadzi i jednoczy kapłanów, osoby świeckie konsekrowane, małżonków i wielu przyjaciół żyjących duchowością Wspólnoty. Słowa z Księgi Izajasza: Duch Pana Boga nade mną, bo Pan mnie namaścił. Posłał mnie, aby głosić dobrą nowinę ubogim, by opatrywać rany serc złamanych, żeby zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę(Iz 61, 1), stają się nieustannym wołaniem Pana i poszukiwaniem odpowiedzi w życiu członków Wspólnoty. Mottem codziennym działalności Wspólnoty są słowa: Ewangelizować aby przemieniać. Zadaniem Wspólnoty jest towarzyszenie tym osobom, które – czasami dopiero po wielu latach – poprzez dotknięcie Bożej miłości powracają do Kościoła. I to właśnie one stają się kolejnymi misjonarzami, niosącymi Boga do najbardziej ubogich duchowo i materialnie.

Misjonarze i przyjaciele Wspólnoty, działając zgodnie ze statutem, chcą umieścić każdego na kolanach Boga.

Działalność

Działalnością Wspólnoty objęte są osoby w różnym wieku. W Brazylii Wspólnota prowadzi 17 domów dla narkomanów i ludzi ulicy, w tym 5 dla dorosłych, a 12 dla dzieci i młodzieży. codziennie także wydaje setki posiłków, organizuje opiekę medyczną i przychodzi z pomocą w wielu sferach codziennego życia.

Propozycja warsztatów ewangelizacyjnych skierowana jest zarówno do młodych jak i do starszych. Wśród wielu propozycji szczególne miejsce zajmują warsztaty Talitha Kum. Skierowane są do osób młodych, przede wszystkim tych, które nie doświadczyły miłości Boga, do wszystkich wątpiących i poszukujących.

Kolejna propozycja obejmuje osoby po 25 roku życia. Ruah to jednodniowe warsztaty przeznaczone dla osób, które pragną odnowić i pogłębić swoją więź z Bogiem. Warsztaty te pomagają doświadczyć i zrozumieć, że Bóg przez Ducha Świętego towarzyszy nam w naszej codzienności i staje pośrodku naszych lęków, przynosząc Jezusowy pokój i radość.

Dla małżonków organizowane są warsztaty Kana. Jest to okazja do zrozumienia jak owocne może być małżeństwo, przeżywane w jedności z Jezusem. Związek, w którym każdy jest dla siebie świątynią Ducha Świętego. To czas umocnienia więzi małżeńskich, szczerej rozmowy z Bogiem i współmałżonkami.

Nietuzinkowym pomysłem Wspólnoty jest Cristoteca – dyskoteka, która gromadzi rzesze młodych ludzi, stając się miejscem zabawy, modlitwy i uwielbienia Pana.

Ojcowie Porcu i Cadeddu wyraźnie pokazują na czym polega praktyczne miłosierdzie: Praca wśród najbiedniejszych, najbardziej odrzuconych, nade wszystko wymaga wielkiej pasji, bo niełatwo żyć wśród ludzi, którzy są brudni, cuchną. Trzeba do tego wiele cierpliwości, i to nie tylko ze względu na ich biedę ale na ich cierpienie. Ci ludzie jeszcze w dzieciństwie zostali odrzuceni przez społeczeństwo. Wymagają gorącej miłości, która wiąże się z wielką cierpliwości. Trzeba przy nich być, umieć czekać a także wierzyć, że nasza pomoc pozwoli im wreszcie uwierzyć w samych siebie, nabrać do siebie szacunku. Miłość, cierpliwość, nasze zaufanie do nich dają im sił, by mogli wydobyć się z trudnej sytuacji i zacząć życie na nowo („Tam, gdzie Kościół jest nieobecny”, dz. cyt).

Szczególnym darem miłości Boga była dla Wspólnoty Maria Paula. Ta świecka misjonarka współtworząc Przymierze Miłosierdzia chciała aby powstał most pomiędzy ubogimi a bogatymi, pomiędzy zapomnianymi a wielkimi tego świata, a przede wszystkim most pomiędzy drogą Boga a drogą człowieka. W swoim testamencie duchowym napisała:

Nie zamykajcie drzwi przed biednym, niech nikt nigdy nie odchodzi bez otrzymania przyjacielskiego spojrzenia po spotkaniu z nami.

Bądźcie prawdziwymi świadkami Miłosierdzia Pana wobec biednego i bogatego, i przede wszystkim we fraterniach i (…) wobec siebie.

Świat potrzebuje głoszenia darmowego Miłosierdzia. Potrzeba pójść „za darmo” do źródła Miłości (por. Księga Izajasza rozdz. 55).

Głoście zatem ze wszystkimi charyzmatami, ze wszystkich sił, że Bóg jest Miłością. Głoście ze wszystkimi charyzmatami, że Bóg idzie szukać zagubionej owcy – jakikolwiek jest jej status społeczny – biedny czy bogaty… Bóg idzie by szukać.

To wszystko. Jeśli będziecie tego poszukiwać, wszystko inne będzie wam dodane.

Rozwój

Działalność Przymierza Miłosierdzia rozszerza się na Europę. W Lizbonie powstał pierwszy europejski dom misyjny oraz grupa Przymierze Miłosierdzia skupiająca Portugalczyków oraz emigrantów z Brazylii i Afryki. W 2008 roku zorganizowały się grupy we Włoszech, w Belgii, we Francji i w Polsce.

W Szczecinie znajduje się dom formacyjny, w którym mieszka kilkunastu misjonarzy świeckich wraz z kapelanem oraz osoby podejmujące formację przygotowującą do wstąpienia do Wspólnoty. Owocem pracy i modlitwy są wspólnoty w kilku miastach Polski. Gromadzą one tych, którzy żyjąc i pracując w różnych środowiskach pragną ewangelizować i szukać nowych ewangelizatorów. Spotkania formacyjne odbywają się w Białymstoku, Buku, Czarnkowie, Szczecinie, Warszawie i Wolsztynie.

W ramach działalności poszczególnych wspólnot organizowane są Msze Święte z modlitwą o uzdrowienie, warsztaty ewangelizacyjne, modlitwy wstawiennicze, opieka charytatywna i wiele innych form towarzyszenia konkretnym osobom.

Patroni

Wszelka działalność Przymierza Miłosierdzia powierzona jest wstawiennictwu Matki Bożej Fatimskiej. To Ona nakierowuje na nieustanne życie ze Słowem Bożym, aby życie to stawało się głęboko ewangeliczne. Pismo Święte, przez które Bóg przemawia do człowieka jest nieodzownym elementem towarzyszącym członkom Wspólnoty. Krzyż, Biblia i statut otrzymuje każdy kto przez różne stopnie przynależności składa przyrzeczenia i zostaje włączony do rodziny Przymierze Miłosierdzia.

Szczególną patronką tego dzieła jest święta s.Faustyna. Jej „Dzienniczek” staje się elementarzem kształtującym serce człowieka na wzór Bożego serca. Natomiast patronem polskich Wspólnot jest błogosławiony ks. Józef Kut.


Świadectwa

Na stronach internetowych Przymierza Miłosierdzia odnajdujemy niezwykłe historie ludzi, pośród których Bóg działa. Świadectwa obejmują nawrócenia, pojednania, uzdrowienia fizyczne i wiele innych doświadczeń. Nowa droga życia staje się udziałem zarówno kapłanów jak i świeckich.

W jednym ze świadectw będącym potwierdzeniem wybrania i pełnionej posługi można przeczytać słowa: Nie wątpcie, Bóg was wybrał! Wy jesteście dotykiem Jego miłosierdzia, które kroczy po naszych drogach. Ta pewność dotyku czułej ręki Boga, która prowadzi do brazylijskich faweli, na place miast, do eleganckich biurowców i szarych domów, błogosławi w posłudze słowa, sakramentów i uczynkach chrześcijańskiego miłosierdzia. I dlatego cała rodzina Przymierza Miłosierdzia każdego dnia przypomina sobie słowa, którymi pragnie żyć:

Jesteśmy razem w sercu Boga.

tekst || Ks. Piotr Pieprz – Opiekun duchowy Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia w Buku

Miesięcznik : „Egzorcysta”, lipiec nr 11/2013 r.


Świadectwa po Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie złożone w Buku

 

Świadectwo Hanny

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus,
Proszę księdza, piszę, ponieważ chciałabym podzielić się szczęściem, które mnie spotkało i podziękować księdzu za to, co się wydarzyło.
Moja mama miała 17 czerwca zawał serca. Zawał był bardzo rozległy i przebiegł z poważnymi powikłaniami. Mama była w stanie krytycznym i walczyła o życie. Przez tydzień leżała w śpiączce farmakologicznej bez żadnej poprawy. Lekarze dawali 50 % szans na przeżycie. Stan był jednak na tyle stabilny że po tygodniu odłączono mamie pompę wspomagającą pracę serca i respirator. Jednak wystąpiły problemy z oddychaniem i respirator podłączono ponownie, po czym w piątek odłączono go. Przez cały ten czas rodzina i znajomi modlili się o zdrowie dla mamy.
Koleżanka powiedziała mi, że w Buku odbywają się msze o uzdrowienie, i że warto przyjść na taką mszę. Wybrałam się więc z bratem i jego żoną na mszę 25 czerwca (dnia, kiedy mamie odłączono respirator). I na tej właśnie mszy ksiądz podczas modlitwy powiedział, że jest osoba po rozległym zawale serca, która zostanie uzdrowiona. Głęboko wierzę, że ksiądz mówił o mojej mamie. W kolejnym tygodniu mama z dnia na dzień nabierała sił i wracała do zdrowia. Po tygodniu została wypisana ze szpitala, ze wskazaniem rehabilitacji w szpitalu rehabilitacyjnym. Lekarze dziwili się, że mama po tym co się stało jest w tak dobrej formie. Jeden z lekarzy podczas kontroli uznał nawet, ze nad mamą czuwa Opatrzność, ponieważ jest w świetnej formie jak na chorobę, którą przeszła.
Wierzę, że to ręka Boża sprawiła że mama czuje się coraz lepiej i pragnę księdzu z całego serca podziękować za msze o uzdrowienie. Brałam udział już w kilku i jest to dla mnie bardzo głębokie przeżycie. Głęboko wierzę w Miłosierdzie Boże i dziękuję z całego serca za ten cudowny dar.

Szczęść Boże!

Hanna

 

Świadectwo Cecylii

Owoc modlitwy wstawienniczej
Mieszkam około 200 km od Buku. O nabożeństwach o uzdrowienie dowiedziałam się od córki i gdy tylko jestem u niej i mogę, to chodzę na piątkowe nabożeństwa.
Niedawno córka urodziła córeczkę. Jak się okazało poród był trudny, z komplikacjami. Konieczna była poważna operacja. Szczęśliwie córka i wnusia zostały uratowane. Po operacji córka cierpiała bardzo i brała dużo środków przeciwbólowych aby móc opiekować się małą.
Po kilku dniach (była to sobota) odwiedziłam córkę w szpitalu. Zapytałam czy jeszcze mocno boli. W odpowiedzi zobaczyłam uśmiechniętą i szczęśliwą twarz i usłyszałam: „Mamusiu, nie boli. Jakby ręką odjął. Nie biorę już żadnych leków przeciwbólowych.”.
A dzień wcześniej w piątek, wraz z drugą córką byłam na nabożeństwie o uzdrowienie... Gorąco modliłyśmy się w intencji córki o ulgę w cierpieniu i szczęśliwy powrót do domu. Tę łaskę otrzymałyśmy.
Dziękuję bardzo Miłosierdziu Bożemu za tak wielki dar. Dziękuję Paniom za modlitwę wstawienniczą, wszystkim obecnym w kościele za wspólną modlitwę, a Księdzu za organizowanie takich nabożeństw. Kiedy jestem w Buku staram się brać udział w tych nabożeństwach, to wielkie przeżycie i błogosławieństwo.

Bóg zapłać.

Cecylia

 

Świadectwo Heleny

Mam 70 lat, mieszkam w odległości około 180 km od Buku. 3 września 2010 r. zostałam zaproszona przez bratanicę, mieszkającą w Buku, do uczestnictwa we mszy św. o uzdrowienia. Moją intencją była modlitwa o uzdrowienie wnuka, który 3 miesiące wcześniej zachorował.
W czasie mszy św. gorąco modliłam się o uzdrowienie wnuka, o zdrowie i błogosławieństwo dla pozostałych członków rodziny a także w innych intencjach Panu Bogu wiadomych, o sobie nie myślałam i w swojej intencji prawie się nie modliłam.
Od ponad 25 lat cierpiałam na bóle nóg, ból nasilił się w ostatnich latach a zwłaszcza w roku bieżącym. Nogi były ociężałe, nie mogłam dużo chodzić, musiałam często odpoczywać, największą trudność sprawiało mi wchodzenie po schodach. Tak było do 3 września.
Po mszy św. i błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem w pewnym momencie poczułam dziwne drżenie nóg od stóp do kolan, jak gdyby coś się w nich kotłowało, jednak nie zwracałam na to większej uwagi, ponieważ pomyślałam, że to ze zmęczenia i w dalszym ciągu modliłam się o uzdrowienie wnuka.
Dopiero dwa dni później uświadomiłam sobie, że po całodniowym chodzeniu, a byliśmy wtedy w Sanktuarium w Licheniu, wcale nie bolą mnie nogi. Wtedy zrozumiałam, że to ja doznałam łaski uzdrowienia. Radość i wdzięczność moja jest ogromna, dziękuję z całego serca Miłosierdziu Bożemu za tak wielki dar, o którym nawet nie śmiałam marzyć. Moje uzdrowienie trwa nadal i spraw Panie Jezu, żeby już tak zostało. Nogi są lekkie, ból ustąpił chodzę bez ograniczeń, schody nie sprawiaj ą mi żadnych trudności. Dziękuję również za zdrowie mojego wnuka, który czuje się coraz lepiej.
Niech Pan Bóg błogosławi wszystkim, którzy modlili się w intencji mojej rodziny.

Helena

Jezus przemienił nas i nasze życie

 

Świadectwo Gosi

Od 2011 roku uczestniczę w spotkaniach piątkowych w Buku.
Najpierw jeździłam sporadycznie na same Msze Święte ze znajomymi, chociaż bardzo prosiłam Boga, aby mój ukochany maż jeździł ze mną i pogłębił swoją wiarę.
Oboje pochodzimy z rodzin praktykujących katolików. Tak też było w naszej rodzinie. Jednak, gdy zaczęliśmy oboje uczestniczyć we Mszy św. w Buku, zobaczyliśmy ,że nasza wiara jest słaba i krucha.
Jezus Chrystus rozbudził nasze serca, abyśmy otworzyli się na jego miłość i łaski, które rozlewa podczas każdej Mszy Świętej.
Teraz, gdy jesteśmy w naszym kościele parafialnym czy też innym, przeżywamy Mszę św. inaczej  niż przez te wszystkie lata.
Oboje jesteśmy spokojniejsi ,szczęśliwsi. Zdecydowanie więcej się modlimy, a nasze życie zawierzyliśmy Jezusowi Chrystusowi. To On zamieszkał w naszej rodzinie i domu.
Jeszcze tylko dodam, że latem ksiądz Piotr odwiedził nasz dom, aby nam pomóc w pewnej sprawie. Poświęcił cały dom, nas, naszą posesję i zwierzęta. Powiem jedno –  to już jest inny dom i my od tego czasu jesteśmy inni, lepsi, a nasza wiara się pogłębia.

Chwała Panu i Jego Miłosierdziu.

Gosia

 

Świadectwo uzdrowienia Elżbiety

W czerwcu 2013 roku odebrałam wynik badania histopatologicznego. Okazało się, że mam nowotwór i konieczna jest szybka operacja. Moi Przyjaciele ze Wspólnoty Przymierze Miłosierdzia modlili się w mojej intencji podczas nowenny przed obrazem Matki Bukowskiej, zamówili też dziewięć Mszy Św. z prośbą o moje uzdrowienie. W rodzinnej parafii w Niepruszewie ks. proboszcz udzielił mi przed operacją sakramentu namaszczenia chorych i co środę polecał mnie we Mszy Św. połączonej z nowenną do Matki Nieustającej Pomocy.
Czułam ogromne wsparcie modlitewne Przyjaciół, Wspólnoty i Rodziny.
Wiedziałam, że jestem w najlepszych dłoniach Matki Bukowskiej, z których płyną skarby łask. Miałam pełne zaufanie do Pana Jezusa, że to doświadczenie choroby jest kolejnym etapem uzdrowienia mojej duszy. W sercu czułam pokój i nie odczuwałam lęku. Byłam zaskoczona moim optymizmem i pogodą ducha. Po operacji przyjechałam do Buku na Mszę Św. z modlitwą o uzdrowienie. Podczas adoracji ksiądz w słowie poznania powiedział, że Pan Jezus uzdrawia dziewiętnaście osób z choroby nowotworowej. W sercu powiedziałam: „Panie Jezu, jeżeli chcesz to ja jestem dziewiętnasta”.  Kilka dni później odebrałam wynik: „Komórek nowotworowych nie stwierdzono”.
Lekarka, która mnie operowała analizując mój przypadek, powiedziała, że widzi w tu działanie Boże i jest to uzdrowienie. Chemia nie była już potrzebna.
W tym czasie moje przyjaciółki rozpoczęły właśnie odmawiać drugą – dziękczynną część Nowenny Pompejańskiej, a intencja zamówionych dziewięciu Mszy św. została zmieniona z błagalnej na dziękczynną.
Wdzięcznym sercem pragnę Ci Matko Boża Literacka podziękować za moje uzdrowienie,
Dziękuję za ogrom Twoich łask, których doświadczyłam i za wszystkie wysłuchane prośby.
Dziękuję Ci też Maryjo za miłość i wstawiennictwo osób, które się w mojej intencji modliły. Chwała Panu!

Elżbieta